<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	>

<channel>
	<title>kwalifikowana pierwsza pomoc, pierwsza pomoc, e- learning, kurs, szkolenie, ratownictwo medyczne</title>
	<atom:link href="http://imedic.pl/?feed=rss2" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://imedic.pl</link>
	<description></description>
	<pubDate>Sun, 19 Feb 2012 21:40:57 +0000</pubDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.7.1</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Strażak z Białegostoku uratował dziecko.</title>
		<link>http://imedic.pl/?p=1919</link>
		<comments>http://imedic.pl/?p=1919#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 19 Feb 2012 21:29:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://imedic.pl/?p=1919</guid>
		<description><![CDATA[O Jezu dziecko umiera, nie oddycha. Szybko  przyślijcie pogotowie. - krzyczy do słuchawki zdenerwowana kobieta,  która w piątek ok. godz. 18 dodzwoniła się do oficera dyżurnego  białostockiej straży pożarnej. Ten, nie zwlekając ani chwili tłumaczy  jej, jak udzielić pierwszej pomocy. Historia kończy się szczęśliwie, ale  cały dramatyzm zachował się w [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://imedic.pl/wp-content/uploads/2012/02/780d795cc6a6b035005985bc61234492251.jpg"><img class="alignleft size-full wp-image-1922" title="780d795cc6a6b035005985bc61234492251" src="http://imedic.pl/wp-content/uploads/2012/02/780d795cc6a6b035005985bc61234492251.jpg" alt="780d795cc6a6b035005985bc61234492251" width="185" height="103" /></a>O Jezu dziecko umiera, nie oddycha. Szybko  przyślijcie pogotowie. - krzyczy do słuchawki zdenerwowana kobieta,  która w piątek ok. godz. 18 dodzwoniła się do oficera dyżurnego  białostockiej straży pożarnej. Ten, nie zwlekając ani chwili tłumaczy  jej, jak udzielić pierwszej pomocy. Historia kończy się szczęśliwie, ale  cały dramatyzm zachował się w jej nagraniu. W niedzielę opowiadają o  niej koledzy bohaterskiego strażaka, ale w poniedziałek opowie o niej  osobiście.</p>
<p>Na nagraniu słychać kobietę w  panice. Krzyczy, płacze, nie wie co robić. Relacjonuje, że dziecko leży  na łóżku, nie oddycha i ma sine usta. W tle słychać też głos mężczyzny. -  Przyślijcie pogotowie. Dziecko umiera - krzyczała do słuchawki kobieta.  - Spokojnie, bo nie wiem dokąd. Niech pani mi powie, bo nic nie  rozumiem - odpowiada dyżurny. Po chwili okazuje się, że nie oddycha  czteroletnie dziecko.</p>
<p>&#8220;Położyło się spać i zaczęło tracić przytomność&#8221;</p>
<div class="obj_ukrytydruk obj_ramka1_r">
<div class="obj_podpis"><strong>Rozmowa dyżurnego straży z przerażoną kobietą (PSP Białystok)</strong></div>
</div>
<p>- Udrożnić proszę drogi oddechowe. Odchylić głowę do tyłu i wykonać  oddechy - instruuje strażak i dodaje: &#8220;spokojnie, pogotowie już jest  powiadamiane&#8221;. - Ile razy klatkę uciskać? - pyta już spokojniejszym  głosem kobieta. - Proszę uciskać 30 razy i (zrobić) dwa wdechy -  odpowiada mężczyzna.</p>
<p>-  Niech mi pani spokojnie powie co się stało. To był wypadek? Czy dziecko  upadło i przestało oddychać - dopytywał dyżurny. - Nie, miało biegunkę i  wymioty - poinformowała kobieta i natychmiast dodała: &#8220;szybko, bo  dziecko umiera&#8221;. - Pogotowie jest już w drodze. Proszę prowadzić  resuscytację - uspokaja i przypomina mężczyzna, a tle słychać, jak inna  osoba odlicza uciski.</p>
<p>- Czekaj, on już oddycha chyba - zwraca się do tej osoby kobieta. -  Spokojnie, bo nie wiem co się dzieje - mówi dyżurny, a kobieta odpowiada  mu, że dziecko, gdy położyło się spać nagle zaczęło tracić przytomność,  a jego usta zaczęły się robić sine.</p>
<p>- Dziecko leży teraz na łóżku, czy na podłodze? Musi być na czymś  twardym - stwierdza strażak, a kobieta przekazuje swojemu towarzyszowi  polecenia dyżurnego. - Oddycha? - upewnia się strażak. - Oddycha -  potwierdza kobieta.</p>
<p>- Proszę pilnować, by dziecko oddychało. Odchylić głowę i pilnować oddechu - zastrzegł strażak.</p>
<div class="obj_ukrytydruk obj_duzy_player obj_ramka1_wideo16x9_l">
<div class="obj_podpis">Zapis z dramatycznej rozmowy/TVN24</div>
</div>
<p>Opanowanie i spokój</p>
<p>Dzięki pomocy strażaka dziecko odzyskało przytomność. Wezwana wcześniej  karetka zabrała malucha do Uniwersyteckiego Dziecięcego Szpitala  Klinicznego w Białymstoku. Jego stan jest dobry.</p>
<p>Bohaterskim strażakiem okazał się starszy ogniomistrz Krzysztof  Zahorowski. - Krzysiek jak zawsze spokojnym głosem odbiera ten telefon.  Słyszy zdenerwowany, spanikowany głos kobiety, która dodzwoniła się do  straży zamiast do pogotowia ratunkowego. Swoim spokojem opanowuje  sytuację i po kolei tłumaczy, co trzeba zrobić. Dzięki jego opanowaniu  kobieta mogła przekazać informację mężowi, który prowadził resuscytację -  mówił reporterowi <a href="http://www.tvn24.pl/" target="_blank">TVN24</a> rzecznik straży pożarnej w Białymstoku Paweł Ostrowski.</p>
<p>Jak dodaje rzecznik, bywa, że ludzie przez pomyłkę do starzy zamiast na  pogotowie, ale tak poważnego przypadku jeszcze nie zna. Przyznaje, że w  straży nie ma szkoleń, jak reagować w takich przypadkach, o kobieta  miała szczęście, że trafiła na ogniomistrza Zahorowskiego. - Krzysiek  jest na codzień spokojny. Myślę, że bardziej zdenerwowany był już  później - mówi. Dodaje, że w niedzielę dzielny ogniomistrz chciał mieć  trochę spokoju, ale w poniedziałek przychodzi na służbę i na pewno  porozmawia z mediami. - Ale myślę, że będzie to dla niego większy stres,  niż ten telefon - żartuje Ostrowski.</p>
<p>Źródło:  <a href="http://www.tvn24.pl/0,1735410,0,1,ratowal-dziecko-przez-telefon,wiadomosc.html">http://www.tvn24.pl/0,1735410,0,1,ratowal-dziecko-przez-telefon,wiadomosc.html</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://imedic.pl/?feed=rss2&amp;p=1919</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Ratownictwo w wydaniu ochotniczym</title>
		<link>http://imedic.pl/?p=1915</link>
		<comments>http://imedic.pl/?p=1915#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 05 Oct 2011 16:53:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://imedic.pl/?p=1915</guid>
		<description><![CDATA[
Rozmowa z lek. med. Ignacym Baumbergiem - radcą komendanta głównego PSP ds. ratownictwa medycznego
W razie wypadku drogowego, pożaru czy innego zdarzenia, czymś normalnym i oczywistym jest już to, że kwalifikowanej pierwszej pomocy udzielają poszkodowanym strażacy. Czy jednak dotyczy to w równym stopniu strażaków zawodowych i ochotników?
Rozumiem, że w podtekście jest pytanie o to, czy strażacy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://imedic.pl/wp-content/uploads/2011/10/dsc01350_1.jpg"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-1916" title="dsc01350_1" src="http://imedic.pl/wp-content/uploads/2011/10/dsc01350_1-150x150.jpg" alt="dsc01350_1" width="150" height="150" /></a></p>
<p>Rozmowa z lek. med. Ignacym Baumbergiem - radcą komendanta głównego PSP ds. ratownictwa medycznego</p>
<p>W razie wypadku drogowego, pożaru czy innego zdarzenia, czymś normalnym i oczywistym jest już to, że kwalifikowanej pierwszej pomocy udzielają poszkodowanym strażacy. Czy jednak dotyczy to w równym stopniu strażaków zawodowych i ochotników?</p>
<p>Rozumiem, że w podtekście jest pytanie o to, czy strażacy zawodowi i ochotnicy są w równym stopniu przygotowani do udzielania takiej pomocy. Otóż odpowiadając należy, jak sądzę, odwołać się zarówno do obowiązujących rozwiązań prawnych, jak i do praktyki, czyli rzeczywistego stanu rzeczy.</p>
<p>No właśnie, jak to wygląda od strony formalnej?</p>
<p>W ustawie o Państwowym Ratownictwie Medycznym jest, moim zdaniem, dość niefortunny zapis, że z systemem Państwowego Ratownictwa Medycznego współpracują m.in. „jednostki ochrony przeciwpożarowej włączone do krajowego systemu ratowniczo-gaśniczego&#8230;&#8221; Jak wiadomo w KSRG są także OSP, więc czytając literalnie ustawowy zapis trzeba powiedzieć, że każda OSP z KSRG powinna być zdolna do realizacji zadań z zakresu udzielania pierwszej pomocy. Odwołując się bowiem do ustawowych zapisów, trzeba przytoczyć i ten, mówiący że: „Jednostki współpracujące z systemem udzielają kwalifikowanej pierwszej pomocy osobom znajdującym się w stanie nagłego zagrożenia zdrowotnego&#8221;.</p>
<p>Czyli sprawa jest jasna. A na czym, według Pana, polega niefortunność zapisu?</p>
<p>Przede wszystkim uważam, że ustawodawca przyjmując powyższy zapis powinien pójść dalej. No bo jeżeli została określona odpowiedzialność, to należałoby ustalić jednocześnie standard sprzętu do wykonywania zadań z zakresu kwalifikowanej pierwszej pomocy. Na szczęście w PSP ten standard sprzętu, wówczas pierwszej pomocy medycznej, został ustalony wiele lat temu, więc jest do czego się odwołać. Dlatego poszczególne OSP na ogół wyposażają się standardowo. Ale pojawia się też bardzo ważny problem wyszkolenia strażaków ochotników, ich właściwego przygotowania do udzielania takiej kwalifikowanej pomocy&#8230;</p>
<p>Dlaczego? Przecież zgodnie z ustawą za przeszkolenie m.in. strażaków w zakresie kwalifikowanej pierwszej pomocy, uzyskanie przez nich tytułu ratownika oraz aktualizację wiedzy w tym zakresie, odpowiada minister spraw wewnętrznych i administracji.</p>
<p>Zgoda, ale ten zapis nie dotyczy członków stowarzyszeń, które mają w swoim zakresie działania udzielanie pomocy z ratownictwa medycznego. A taki właśnie status stowarzyszeń mają OSP, w tym także te z KSRG. Dlatego też OSP z KSRG są poza obrębem systemu szkolenia służb mundurowych. Obecnie wygląda to tak, że program szkolenia OSP danego województwa jest akceptowany przez właściwego wojewodę, jeżeli spełnia jeden zasadniczy warunek - jest zgodny z ramowym programem Ministerstwa Zdrowia. Ale w praktyce oznacza to, że szkolenia OSP w poszczególnych województwach pod wieloma istotnymi szczegółami różnią się od siebie.</p>
<p>I to jest ten zasadniczy problem?</p>
<p>Niestety, nie jedyny. Otóż dawniej było tak, że koordynatorzy ratownictwa medycznego PSP wchodzili w skład komisji egzaminacyjnych weryfikujących wiedzę i umiejętności druhów z jednostek krajowego systemu ratowniczo-gaśniczego, kończących kursy ratownictwa medycznego. Była więc możliwość kontroli i analizy tego szkolenia, oceny przygotowania ratowników OSP do realizacji zadań, z punktu widzenia standardów obowiązujących w PSP. Mogliśmy też przy tych okazjach wypowiadać się na temat ogólnych zasad i poziomu szkolenia na konkretnych kursach. Zwracać uwagę na przykład na to, że niejednokrotnie próbowano szkolić strażaków ochotników taniej, ale według zasad, delikatnie mówiąc, nieaktualnych.</p>
<p>A jak jest teraz?</p>
<p>Teraz ochotnicy szkolą się gdzie popadnie. Nie wiadomo też komendantom PSP jaki jest poziom ich wiedzy i umiejętności, ponieważ nie znamy programu ich kursów i rzadko uczestniczymy w egzaminach. Sytuacja jest tym bardziej kłopotliwa, że na stronach internetowych KG PSP jest wprawdzie program szkolenia strażaków z zakresu kwalifikowanej pierwszej pomocy, ale nie całkiem adekwatny do naszej pragmatyki. Trwają czynności, aby go zmienić, więc nie polecam.</p>
<p>Niemniej ochotnicy kończą kursy i zdobywają uprawnienia ratowników, które trzeba respektować.</p>
<p>No dobrze, przyjmijmy za dobrą monetę to, że ukończyli odpowiednie kursy i jako ratownicy wracają do macierzystych OSP KSRG. Ale tu pojawia się kolejny problem. Bo co dalej? W PSP są mechanizmy doskonalenia zawodowego, które wprawdzie działają lepiej lub gorzej, ale jednak. No, bo są takie czynniki, jak odpowiedzialność dowódcy, jak zależność służbowa czy aktywność koordynatorów ratownictwa medycznego, które wymuszają utrzymanie pewnego poziomu umiejętności. Tak więc ocena gotowości strażaków zawodowych do wykonywania zadań ratowniczych jest w miarę pozytywna. Mogłoby być lepiej, ale mogłoby być i gorzej.</p>
<p>A jak jest, Pana zdaniem, pod tym względem w OSP?</p>
<p>Te mechanizmy, o których wspomniałem, w OSP nie działają. Bo to są ochotnicy, ludzie, którzy dobrowolnie, z własnej woli czegoś się podejmują. I chwała im za to. Ale zapał i dobre chęci to jednak za mało. Podobnie jak ukończony, lepszy lub gorszy kurs kwalifikowanej pierwszej pomocy niewiele daje, jeżeli nie jest poparty regularnym szkoleniem doskonalącym.</p>
<p>W odniesieniu do OSP nie ma takiego szkolenia?</p>
<p>W sensie systemowym to w ogóle nie działa. Owszem, są ćwiczenia PSP z udziałem druhów OSP, na które nierzadko bywam zapraszany, ale to jak grzyby w barszczu. I żeby było jasne, nie jest to wina ochotników. Czasem apeluję do komendantów powiatowych PSP: - Panowie, zorganizujcie ćwiczenia w sobotę i niedzielę, bo tylko wówczas będą mogli wziąć w tym udział także ochotnicy. No, ale odzew bywa, powiedzmy, różny. Strażacy zawodowi chcą mieć wolny weekend, i trudno mieć o to do nich pretensje, a z kolei druhowie w robocze dni pracują, bo muszą z czegoś żyć i utrzymywać swoje rodziny. I tak koło się zamyka.</p>
<p>Mogą ćwiczyć osobno.</p>
<p>Tak, ale skoro mówimy, że strażacy zawodowi i druhowie z KSRG powinni prezentować identyczny poziom wyszkolenia z zakresu udzielania kwalifikowanej pierwszej pomocy, to jednak wspólne szkolenia, ćwiczenia mają sens. Zwłaszcza że jest to najlepszy sposób na upowszechnienie prawidłowych nawyków postępowania i niwelowanie różnic w poziomie wiedzy, umiejętności i sposobach myślenia o zdarzeniu. Na szczęście w wielu OSP działają strażacy zawodowi, więc transmisja właściwej filozofii, choć ograniczona, jednak jest. Nie zastąpi to jednak rozwiązań systemowych.</p>
<p>Na przykład jakich?</p>
<p>Żeby daleko nie sięgać, uważam, że druhowie powinni obowiązkowo wypełniać karty udzielonej kwalifikowanej pierwszej pomocy. Jest to istotny mechanizm kontroli jakości działań ratowniczych. Dzięki temu też ratownicy mają po pewnym czasie wdrożony właściwy sposób myślenia o zdarzeniu. No i jest to ważna dokumentacja, która może być wykorzystana nawet po latach, na przykład w sprawach sądowych.</p>
<p>Co należałoby więc zrobić, aby uzyskać poprawę sytuacji w skali ogólnokrajowej?</p>
<p>Przede wszystkim ważne i pozytywne jest to, że problem zarówno kształcenia jak i doskonalenia umiejętności druhów z zakresu ratownictwa medycznego, jest dostrzegany w kierownictwie PSP. Są już nawet propozycje rozwiązań. Z grubsza rzecz biorąc koncepcja jest taka, żeby pozyskiwać licencjonowanych ratowników medycznych, których jest coraz więcej, a wielu z nich nadaje się do PSP. Z nich można stworzyć koordynatorów ratownictwa medycznego na szczeblu powiatowym. Mogliby oni nadzorować poziom wyszkolenia druhów z OSP w KSRG, organizować szkolenia doskonalące, ćwiczenia itd.</p>
<p>Postawmy sprawę inaczej. Czy nie lepiej zrezygnować ze wsparcia druhów w realizacji zadań z zakresu ratownictwa medycznego i postawić na zawodowców?</p>
<p>To, w mojej ocenie, w ogóle jest nie do pomyślenia. My mamy w kraju takie miejsca, gdzie w 30-40 procentach zdarzeń drogowych jako pierwsi na miejscu, a czasem jedyni, są ratownicy OSP. To oni ratują poszkodowanych, udzielają im pomocy. Coraz częściej druhowie z OSP w KSRG mają już do dyspozycji nowe, bardzo nowoczesne samochody i doskonały, odpowiadający standardom, sprzęt do ratownictwa medycznego. Zestaw R-1 nie jest już obecnie niczym nadzwyczajnym. Ochotnicy posługują się też defibrylatorami. Oczywiście chciałoby się, aby już teraz tak było wszędzie, ale to jest jednak proces, który musi potrwać.</p>
<p>Ale są ochotnikami, czyli pracują, idą w pole etc. Ich gotowość do działania i entuzjazm są jednak ograniczone przez tzw. prozę życia. A to z kolei musi rzutować na skuteczność interwencji.</p>
<p>Nie, nie. W ramach KSRG ten problem alarmowych wyjazdów do zdarzeń jest jednak rozwiązywany, i to nieźle. Natomiast ja oceniam przydatność kolegów ochotników także w szerszej perspektywie. Otóż może być, i bywa zresztą tak, że ten defibrylator znajdujący się w OSP i strażak ochotnik, który potrafi się nim posługiwać, to dla mieszkańca danej wsi czy gminy jedyny pilny ratunek w sytuacji nagłego zagrożenia zdrowotnego. Jeżeli w nocy ktoś zasłabnie, na przykład w przebiegu choroby wieńcowej, to z faktu, że w sąsiedztwie mieszka strażak ochotnik, który jest ratownikiem potrafiącym pomóc, płyną daleko idące pozytywne konsekwencje.</p>
<p>Jakie?</p>
<p>Podam prosty przykład. Jeżeli w polu chłopak spadnie ze sterty słomy i dozna otwartego złamania, to prawidłowe postępowanie ratownicze ma znaczenie dla całego przyszłego życia tego poszkodowanego. Bo jeżeli obrażenie zostanie prawidłowo zaopatrzone, to ten chłopak najprawdopodobniej po kilku tygodniach wróci do pracy. A jak nie, to może stracić nogę i do końca życia trzeba będzie mu wypłacać rentę. A przecież wypadki w polu, na wsiach, to plaga.</p>
<p>Czyli jak najlepsze działanie OSP, szkolenie druhów z zakresu ratownictwa medycznego, to wręcz istotny element budowy bezpieczeństwa wewnętrznego państwa. Mamy entuzjastów, ludzi z pasją, wrażliwych. Wykorzystajmy to, dajmy tym strażakom ochotnikom sprzęt z najwyższej półki, stwórzmy spójny system szkolenia, a efekty tych przedsięwzięć będą korzystne dla wszystkich.</p>
<p>Dziękuję za rozmowę.</p>
<p>Lech Lewandowski</p>
<p>Źródło: <a href="http://www.strazak.org.pl/content/view/1559/472/">http://www.strazak.org.pl/content/view/1559/472/</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://imedic.pl/?feed=rss2&amp;p=1915</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Zamiast karetki 74-latkę do szpitala odwiózł wóz strażacki</title>
		<link>http://imedic.pl/?p=1910</link>
		<comments>http://imedic.pl/?p=1910#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 05 Oct 2011 16:50:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://imedic.pl/?p=1910</guid>
		<description><![CDATA[
Pewnie niejednego przechodnia zdziwił widok wozu strażackiego, który posłużył za karetkę kobiecie, która upadła na rynku w Nowym Mieście Lubawskim.. Karetek zabrakło, bo były przy innych zdarzeniach.
W miniony wtorek (20 września) o godz. 14.29 dyspozytor medyczny Państwowego Ratownictwa Medycznego w Nowym Mieście zwrócił się z prośbą do dyżurnego ze straży o pomoc. Sprawa dotyczyła 74-letniej [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://imedic.pl/wp-content/uploads/2011/10/11-520062.jpg"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-1911" title="11-520062" src="http://imedic.pl/wp-content/uploads/2011/10/11-520062-150x150.jpg" alt="11-520062" width="150" height="150" /></a></p>
<p>Pewnie niejednego przechodnia zdziwił widok wozu strażackiego, który posłużył za karetkę kobiecie, która upadła na rynku w Nowym Mieście Lubawskim.. Karetek zabrakło, bo były przy innych zdarzeniach.</p>
<p>W miniony wtorek (20 września) o godz. 14.29 dyspozytor medyczny Państwowego Ratownictwa Medycznego w Nowym Mieście zwrócił się z prośbą do dyżurnego ze straży o pomoc. Sprawa dotyczyła 74-letniej kobiety, która potknęła się na chodniku i uderzyła w głowę. Dyspozytor ratownictwa poprosił o pomoc kolegów ze straży, bo zabrało karetek. Obsługiwały one w tym czasie inne zgłoszenia.</p>
<p>- Na nowomiejski rynek pojechał zastęp z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej straży. Ratownicy zastali kobietę z zakrwawionym nosem i urazem prawego barku. Strażacy udzielili pierwszej pomocy unieruchamiając obojczyk, a następnie umieścili kobietę w przedziale załogi pojazdu i zawieźli do izby przyjęć szpitala w Nowym Mieście - powiedział Michał Błaszkowski, rzecznik prasowy KP PSP.</p>
<p>Takie wspólne działanie było możliwe dzięki funkcjonującemu od roku 2005 porozumieniu pomiędzy dyrektorem Szpitala Powiatowego a Komendantem Powiatowym PSP.</p>
<p>Kasia Ochocka</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://imedic.pl/?feed=rss2&amp;p=1910</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Dopieszczanie systemu ratownictwa - duże zasługi PSP</title>
		<link>http://imedic.pl/?p=1905</link>
		<comments>http://imedic.pl/?p=1905#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 16 Mar 2011 10:22:48 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://imedic.pl/?p=1905</guid>
		<description><![CDATA[Podniebne pogotowie to ważna, ale tylko część ratownictwa medycznego.
Mamy już świetne, nowe śmigłowce - Eurocoptery EC 135, stopniowo powstają lądowiska przyszpitalne, a tysiące strażaków szkoli się, aby ratownicze śmigłowce mogły bezpiecznie wylądować w nocy. Jednak dopinanie wszystkiego na ostatni guzik potrwa jeszcze kilka lat.
Pierwsza pomoc i strażacy
Lotnicze Pogotowie Ratunkowe to ważny element systemu ratownictwa medycznego; [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><a href="http://imedic.pl/wp-content/uploads/2011/03/106458_800.jpg"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-1906" title="106458_800" src="http://imedic.pl/wp-content/uploads/2011/03/106458_800-150x150.jpg" alt="106458_800" width="150" height="150" /></a>Podniebne pogotowie to ważna, ale tylko część ratownictwa medycznego.</p>
<p style="text-align: justify;">Mamy już świetne, nowe śmigłowce - Eurocoptery EC 135, stopniowo powstają lądowiska przyszpitalne, a tysiące strażaków szkoli się, aby ratownicze śmigłowce mogły bezpiecznie wylądować w nocy. Jednak dopinanie wszystkiego na ostatni guzik potrwa jeszcze kilka lat.</p>
<p style="text-align: justify;">Pierwsza pomoc i strażacy</p>
<p style="text-align: justify;">Lotnicze Pogotowie Ratunkowe to ważny element systemu ratownictwa medycznego; właśnie ta służba pomaga najbardziej poszkodowanym ofiarom wypadków komunikacyjnych, bierze również udział w akcjach ratowniczych po wypadkach masowych. Według założeń, śmigłowiec LPR-u powinien dotrzeć na miejsce zdarzenia w ciągu ok. 23 minut.</p>
<p style="text-align: justify;">Jednak, jak podkreśla w rozmowie z Rynkiem Zdrowia dyrektor LPR-u dr Robert Gałązkowski, lotnicze pogotowie to tylko element systemu ratownictwa medycznego: - Nie może on opierać się jedynie na Lotniczym Pogotowiu Ratunkowym. System to zbiór współpracujących ze sobą elementów. Żeby był skuteczny, poszkodowany powinien otrzymać pomoc w ciągu 4 minut - zaznacza dr Gałązkowski.</p>
<p style="text-align: justify;">Dyrektor przekonuje, że tak naprawdę pierwszym ogniwem w systemie jest zwykły człowiek, który potrafi w odpowiedni sposób udzielić pierwszej pomocy osobie poszkodowanej.</p>
<p style="text-align: justify;">- Następnie, jeżeli nie ma dostępnej karetki bądź śmigłowca, do wypadku przyjeżdżają strażacy, którzy udzielają pierwszej pomocy. Potem jest karetka, śmigłowiec&#8230; Ale te wszystkie elementy muszą ze sobą współdziałać - podkreśla dyrektor Gałązkowski.</p>
<p style="text-align: justify;">Strażacy rzeczywiście stali się ważnym elementem systemu. Nie tylko udzielają pierwszej pomocy poszkodowanym. Dzięki nim lotnicze pogotowie będzie mogło - a w niektórych miejscach już może - bezpiecznie lądować i startować w godzinach nocnych.</p>
<p style="text-align: justify;">- Cieszy mnie, że dobrze się nam układa współpraca z Państwową Strażą Pożarną, ponieważ cała koncepcja wykonywania nocnych lotów opiera się wyłącznie na koordynacji działań z PSP.</p>
<p style="text-align: justify;">Od nich zależy nasze bezpieczeństwo; oni mają za zadanie zweryfikować lądowisko, oświetlić, przyjąć śmigłowiec, a później go odprawić. W sensie pozytywnym jesteśmy na siebie skazani&#8230; - mówi szef LPR-u.</p>
<p style="text-align: justify;">Priorytetowe Euro 2012</p>
<p style="text-align: justify;">Jednak aby przyjmować i odprawiać śmigłowce, strażacy muszą być przeszkoleni. W tej chwili, jak informuje dyrektor Gałązkowski, mamy w Polsce 5 tys. strażaków wyszkolonych zarówno teoretycznie, jak i praktycznie: - To bardzo dużo, a kolejnych 14-15 tys. jest po samym przeszkoleniu teoretycznym. To ogromny wysiłek. Mamy tylko 17 śmigłowców, więc codziennie kończymy dyżury pół godziny wcześniej, żeby szkolić się ze strażakami. Do końca przyszłego roku chcemy zakończyć szkolenia wszystkich strażaków zawodowych.</p>
<p style="text-align: justify;">Cały proces szkolenia potrwa jeszcze 2-3 lata. Trzeba bowiem zdawać sobie sprawę z tego, że do przeszkolenia jest 40 tys. strażaków zawodowych i kilkadziesiąt tysięcy członków Ochotniczej Staży Pożarnej.</p>
<p style="text-align: justify;">Najwięcej wyszkolonych strażaków jest na Mazowszu, a priorytetowymi regionami, jeżeli chodzi o przeprowadzenie tych szkoleń, są: Wielkopolska, Pomorze i Dolny Śląsk - co wynika z organizacji Euro 2012. W miastach, w których zostaną rozegrane mecze, śmigłowce LPR-u będą stacjonowały w ramach całodobowego dyżuru.</p>
<p style="text-align: justify;">Gdy zapada noc</p>
<p style="text-align: justify;">Organizacja nocnych lotów nie jest łatwa. Oprócz zaangażowania strażaków, trzeba jeszcze wyszkolić pilotów, aby bezpiecznie latali w nocy.</p>
<p style="text-align: justify;">- Załogi śmigłowców przez lata nie wykonywały lotów nocnych, ponieważ poprzednie maszyny na to nie pozwalały. Tych ludzi trzeba wprowadzić w nowy obszar zadań i wyszkolić, aby nie doszło do tragedii - tłumaczy Robert Gałązkowski.</p>
<p style="text-align: justify;">Dlatego też nie od razu nocą śmigłowce zaczną lądować w miejscach wypadków. Na początku będą latały do miejsca lądowania, które zostanie wyznaczone w każdej gminie. Poszkodowanego - z miejsca wypadku do śmigłowca - przewiezie karetka pogotowia. Obecnie LPR weryfikuje we wszystkich gminach miejsca (łącznie jest ich 2600) wyznaczone do lądowania śmigłowca.</p>
<p style="text-align: justify;">- Dopiero z czasem, kiedy załogi nabiorą wprawy w nocnych lotach, zaczniemy latać bezpośrednio na miejsce wypadku. Jednak jeśli nie będzie możliwości lądowania, skorzystamy właśnie z tego miejsca wyznaczonego w danej gminie - wyjaśnia dyrektor.</p>
<p style="text-align: justify;">Nie zawsze tam, gdzie trzeba</p>
<p style="text-align: justify;">Żeby poszkodowany szybko znalazł się we właściwej lecznicy, potrzebne są odpowiednie przyszpitalne lądowiska.</p>
<p style="text-align: justify;">Obecnie buduje się ich w Polsce wiele dzięki unijnemu wsparciu. Czy jednak powstają tam, gdzie rzeczywiście są niezbędne?</p>
<p style="text-align: justify;">- Z naszego punktu widzenia kluczowe są centra urazowe. To właśnie do tych ośrodków mają trafiać poszkodowani i tam lądowiska obligatoryjnie mają powstać - tłumaczy dr Gałązkowski.</p>
<p style="text-align: justify;">Lądowiska przy innych szpitalach nie zawsze są budowane w odpowiednich miejscach. Lotnicze Pogotowie Ratunkowe chce mieć wpływ na wskazanie placówek, przy których powinny być lądowiska, ponieważ to ratownicy wiedzą, gdzie współpraca między LPR-em a szpitalem wygląda najlepiej, a jednocześnie opieka medyczna jest na bardzo wysokim poziomie.</p>
<p style="text-align: justify;">- Część z tych szpitali nie dostała pieniędzy na budowę lądowiska, a jednocześnie jest w Polsce kilka szpitali, które będą miały niewykorzystane lądowiska - dodaje dyrektor Gałązkowski. Podkreśla, że dla LPR-u wystarczy, aby w danym województwie były dwa lądowiska przy szpitalach wieloprofilowych.</p>
<p style="text-align: justify;">Obecnie mamy 24 lądowiska wpisane do ewidencji Urzędu Lotnictwa Cywilnego. W trakcie budowy jest 27 lądowisk. W różnym stadium projektowym znajduje się 48 takich obiektów, w tym 15 wyniesionych i 33 na powierzchni ziemi.</p>
<p style="text-align: justify;">Mimo że lądowisk powstaje coraz więcej, to niektóre placówki nie kwapią się, aby przejmować pacjentów od LPR-u. Oczywiście chodzi o pieniądze&#8230;</p>
<p style="text-align: justify;">- Czy ciężko chory pacjent jest dla szpitala opłacalny? To nie jest zjawisko powszechne, ale czasem słyszymy, że szpital informuje, iż nie zależy mu na tym, abyśmy do niego przywozili pacjentów. Rozumiem wszelkie realia, również te finansowe, ale każdy z nas ma do wykonania swoją pracę - stwierdza dyrektor LPR-u.</p>
<p style="text-align: justify;">- My jesteśmy od tego, żeby lecieć do wypadku, pomóc choremu na etapie przedszpitalnym. Natomiast zadaniem szpitala jest przyjęcie pacjenta do diagnostyki i leczenia. Po prostu róbmy swoje. Dla nas, dla szpitala i dla karetek, kryterium powinny być wolne łóżka oraz dostępność specjalistów i diagnostyki, a nie sytuacja finansowa placówki - komentuje nasz rozmówca.</p>
<p style="text-align: justify;">Więcej śmigłowców</p>
<p style="text-align: justify;">Zdaniem prof. Juliusza Jakubaszko, konsultanta krajowego w dziedzinie medycyny ratunkowej, lotnicze pogotowie powinno mieć więcej śmigłowców, szczególnie tam, gdzie bazy swoim zasięgiem obejmują bardziej zaludniony obszar. - LPR działa bardzo dobrze. Powinny być jednak co najmniej po dwa zespoły ratownicze w bazach, które swoim zasięgiem obejmują większe regiony kraju - mówi nam prof. Jakubaszko. Podkreśla też, że mamy za mało lądowisk przyszpitalnych.</p>
<p style="text-align: justify;">Praktycy wskazują, iż &#8220;podniebne karetki&#8221; są wykorzystywane zbyt rzadko. I chwalą LPR za fachowość.</p>
<p style="text-align: justify;">Dr Czarosław Kijonka, ordynator Szpitalnego Oddziału Ratunkowego Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Sosnowcu, tłumaczy, że w systemie ratownictwa medycznego najbardziej liczą się czas oraz profesjonalizm, a to w LPRze jest na najwyższym poziomie.</p>
<p style="text-align: justify;">- Dyspozytorzy powinni częściej wzywać śmigłowiec na miejsce zdarzenia.</p>
<p style="text-align: justify;">Karetka jedzie znacznie dłużej, a przecież szpitalne oddziały ratunkowe są zainteresowane tym, aby ciężko chory pacjent dotarł do nich szybko i był w tym okresie przedszpitalnym pod dobrą opieką - przypomina dr Kijonka.</p>
<p style="text-align: justify;">Będzie jeszcze jedna baza</p>
<p style="text-align: justify;">LPR rozwija się i inwestuje, co oczywiście nie oznacza, że dąży do sytuacji, w której liczba baz będzie się ciągle zwiększać. Być może powstanie jeszcze jedna - 18. baza w Koszalinie oraz bazy sezonowe, np. na okres wakacyjny.</p>
<p style="text-align: justify;">Duży nacisk kładziony jest na budowę i modernizację baz w zatwierdzonych już lokalizacjach.</p>
<p style="text-align: justify;">Lotnicze Pogotowie Ratunkowe w latach 2010-13 realizuje w dwóch etapach - objętych Działaniem 12.1 Rozwój systemu ratownictwa medycznego Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko - projekt indywidualny &#8220;Budowa i remont oraz doposażenie baz Lotniczego Pogotowia Ratunkowego&#8221;.</p>
<p style="text-align: justify;">Będzie współfinansowany ze środków unijnych z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego.</p>
<p style="text-align: justify;">W ramach etapu I wybudowanych lub wyremontowanych oraz doposażonych zostanie 6 baz HEMS: w Białymstoku, Łodzi, Poznaniu, Sanoku, Suwałkach i Zielonej Górze, a także Stacja Obsługi Technicznej w Szczecinie. W ramach etapu II wybudowane oraz doposażone zostaną 4 bazy: w Gdańsku, Kielcach, Krakowie i Wrocławiu. Całkowita war tość projektu to 68,28 mln zł, z czego 85% będą stanowić środki unijne, pozostałą część sfinansuje Ministerstwo Zdrowia.</p>
<p style="text-align: justify;">Mamy sześć śmigłowców rezerwowych, ale - podchodząc do sprawy odpowiedzialnie - nie możemy sobie pozwolić na rozdysponowanie tych maszyn pomiędzy kolejne, nowe bazy. Musimy mieć te maszyny, aby mimo awarii, przeglądów itp., nie było konieczności zawieszania działania baz - wyjaśnia dr Robert Gałązkowski, dyrektor LPR-u. - Musimy też mieć na czym szkolić ludzi. Nie możemy być poddawani presji tworzenia kolejnych baz w ramach tych rezerwowych śmigłowców.</p>
<p style="text-align: justify;">Źródło: <a href="http://www.rynekzdrowia.pl/Rynek-Zdrowia/Dopieszczanie-systemu,107210.html">http://www.rynekzdrowia.pl/Rynek-Zdrowia/Dopieszczanie-systemu,107210.html</a></p>
<p style="text-align: justify;"> </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://imedic.pl/?feed=rss2&amp;p=1905</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Paliło się, a straż odmówiła wyjazdu i czekała na telefon - wideo + artykuł</title>
		<link>http://imedic.pl/?p=1899</link>
		<comments>http://imedic.pl/?p=1899#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 14 Mar 2011 14:25:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://imedic.pl/?p=1899</guid>
		<description><![CDATA[Wydostał się z płonącego mieszkania i boso pobiegł do znajdującej się &#8220;za ścianą&#8221; straży pożarnej. Łukasz Karolak chciał osobiście wezwać pomoc. Usłyszał: proszę zadzwonić. Wozy ruszyły dopiero, gdy zadzwonił sąsiad, ale straż twierdzi, że wszystko jest w porządku. - Jesteśmy służbą zhierarchizowaną o określonych zasadach postępowania i tu te zasady zostały zachowane - mówi st. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><a href="http://imedic.pl/wp-content/uploads/2011/03/z9187784x.jpg"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-1900" title="DLOBS" src="http://imedic.pl/wp-content/uploads/2011/03/z9187784x-150x150.jpg" alt="DLOBS" width="150" height="150" /></a>Wydostał się z płonącego mieszkania i boso pobiegł do znajdującej się &#8220;za ścianą&#8221; straży pożarnej. Łukasz Karolak chciał osobiście wezwać pomoc. Usłyszał: proszę zadzwonić. Wozy ruszyły dopiero, gdy zadzwonił sąsiad, ale straż twierdzi, że wszystko jest w porządku. - Jesteśmy służbą zhierarchizowaną o określonych zasadach postępowania i tu te zasady zostały zachowane - mówi st. kpt. Jarosław Koprowski z bydgoskiej straży pożarnej.</p>
<p style="text-align: justify;">Pożar w mieszkaniu zajmowanym przez pana Łukasza wybuchł w środku nocy. Gdy tylko udało mu się wydostać z mieszkania, pobiegł na straż pożarną. Pobiegł, bo jego kamienica stoi na podwórzu sąsiadującym z budynkiem straży pożarnej.</p>
<p style="text-align: justify;">Ale w sytuacji, gdy liczyła się każda sekunda, usłyszał coś bardzo dziwnego. Dyżurujący strażak - jak twierdzi pan Łukasz - kazał mu zadzwonić, bo to jedyny sposób, by zgłosić pożar.</p>
<p style="text-align: justify;">Wóz wyjechał dopiero trzy minuty po tym, gdy sąsiad - niezależnie od interwencji pana Łukasza - zadzwonił ze zgłoszeniem.</p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #ff0000;"><strong>Wideo:</strong></span> <a href="http://www.tvn24.pl/12690,1695124,0,1,strazacy-nie-chcieli-sluchac-mieszkanie-splonelo,wiadomosc.html">http://www.tvn24.pl/12690,1695124,0,1,strazacy-nie-chcieli-sluchac-mieszkanie-splonelo,wiadomosc.html</a></p>
<p style="text-align: justify;">Krok od dramatu</p>
<p style="text-align: justify;">Rodzinie pana Łukasza udało się uratować to, co najcenniejsze - życie i zdrowie swoje oraz córki. Reszta spłonęła. W ich mieszkaniu ogień zniszczył ściany, podłogi, meble i praktycznie całe wyposażenie.</p>
<p style="text-align: justify;">Pokój, w którym spali, jest cały osmolony. Córkę z łóżka uratowała narzeczona pana Łukasza, która wracała po nią do płonącego mieszkania. - Szczerze? Jak by moje dziecko nie ocalało, to ja nie wiem, co bym im zrobiła. Bo przecież jak ktoś wybiega na boso, to wiadomo, że sobie żartów nie robi, że się pali - mówi rozgoryczona.</p>
<p style="text-align: justify;"> Nic nie usprawiedliwia podpowiadania człowiekowi, który przybiegł po pomoc, żeby najpierw zadzwonił. Zgłoszenie o pożarze w każdej formie musi zostać przyjęte - powiedział w środę Krzysztof Michałowski, zastępca komendanta wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej. To efekt kontroli po tekście &#8220;Gazety&#8221; o tym, jak strażacy z ul. Pomorskiej 16 ratowali sąsiedni budynek.</p>
<p style="text-align: justify;"> Sprawę opisywaliśmy kilka dni temu. Kiedy Łukasz Karolak, lokator płonącego mieszkania, przybiegł w nocy w piżamie do dyżurujących w portierni Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 1 strażaków, ci informację o zawiadomieniu o pożarze przekazali dyspozytorce punktu alarmowego przy ul. Pomorskiej. Kobieta nie przyjęła go, wyjaśniając, że poczeka na oficjalne zawiadomienie z Miejskiego Stanowiska Kierowania Straży Pożarnej, które się mieści przy ul. Grudziądzkiej. A tam trzeba najpierw zadzwonić. Strażacy z portierni podpowiadali więc mężczyźnie, któremu palił się dobytek życia, że ma zatelefonować, a nie biegać po ulicy. Według wstępnego raportu straży w tym samym czasie, kiedy Karolak drugi raz przybiegł prosić o pomoc, inny lokator kamienicy przy ul. Pomorskiej 14 zadzwonił na numer alarmowy i oficjalnie wezwał straż. Pożar ugaszono, ale mieszkanie spłonęło doszczętnie.</p>
<p style="text-align: justify;"> Po naszym artykule w Komendzie Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Bydgoszczy rozpoczęła się kontrola. Wysłuchano wyjaśnień wszystkich strażaków, którzy tydzień temu w nocy pełnili dyżur przy ul. Pomorskiej 16. - Została także zabezpieczona płyta z miejskiego monitoringu, nagrań z kamery umieszczonej na rogu ulic Pomorskiej i Śniadeckich oraz rejestrator rozmów telefonicznych tej nocy - mówi Małgorzata Jarocka-Krzemkowska, rzeczniczka komendanta wojewódzkiego Straży Pożarnej w Toruniu.</p>
<p style="text-align: justify;"> Są już wstępne wyniki kontroli. Potwierdziły się doniesienia &#8220;Gazety&#8221;, że strażacy zignorowali ustne zawiadomienie o pożarze. Ich postępowaniem oburzony jest Krzysztof Michałowski, zastępca komendanta wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej. - A gdyby nikt nie zadzwonił? Nie chcę tego komentować. Wiem jedno, że wszyscy, którzy zawinili w tej sprawie, poniosą konsekwencje - mówi &#8220;Gazecie. - Ustaliliśmy, że postawa dyspozytorki z ul. Pomorskiej opóźniła akcję, ale nie o kwadrans, jak mówili mieszkańcy, a najwyżej o dwie minuty. Ale to niczego nie zmienia i nie daje usprawiedliwienia na podpowiadanie człowiekowi, aby zadzwonić po straż, zamiast przybiegać pod bramę. Nie można tłumaczyć ludziom, że bez telefonu nie ma podstaw, aby wysłać zastęp, bo to nie jest prawdą. Zgłoszenie w każdej formie powinno być przyjęte. Źle się stało, ale zapewniam, że więcej podobna sytuacja się nie powtórzy - obiecuje Michałowski.</p>
<p style="text-align: justify;"> Trzyosobowa rodzina, której mieszkanie spłonęło, przebywa teraz u krewnych. Liczą na pomoc np. w odremontowaniu spalonego lokalu.</p>
<p style="text-align: justify;"> Źródło: Gazeta Wyborcza Bydgoszcz</p>
<p style="text-align: justify;"> Źródło tvn24</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://imedic.pl/?feed=rss2&amp;p=1899</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Medale i awanse za ugaszenie cystern</title>
		<link>http://imedic.pl/?p=1896</link>
		<comments>http://imedic.pl/?p=1896#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 24 Feb 2011 10:44:48 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://imedic.pl/?p=1896</guid>
		<description><![CDATA[Zastępca komendanta głównego straży pożarnej nadbryg. Piotr Kwiatkowski, wojewoda podlaski Maciej Żywno i bryg. Jan Gradkowski, komendant podlaskiej straży nagrodzili blisko 90 osób
Blisko 90 osób, w tym ponad 50 białostockich strażaków, otrzymało dzisiaj medale i awanse. To nagroda za pracę podczas akcji ratunkowej po listopadowej katastrofie kolejowej. Wyróżnieni ratownicy to funkcjonariusze, którzy w pierwszym rzucie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://imedic.pl/wp-content/uploads/2011/02/bilde1.jpeg"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-1897" title="bilde1" src="http://imedic.pl/wp-content/uploads/2011/02/bilde1-150x150.jpg" alt="bilde1" width="150" height="150" /></a>Zastępca komendanta głównego straży pożarnej nadbryg. Piotr Kwiatkowski, wojewoda podlaski Maciej Żywno i bryg. Jan Gradkowski, komendant podlaskiej straży nagrodzili blisko 90 osób</p>
<p>Blisko 90 osób, w tym ponad 50 białostockich strażaków, otrzymało dzisiaj medale i awanse. To nagroda za pracę podczas akcji ratunkowej po listopadowej katastrofie kolejowej. Wyróżnieni ratownicy to funkcjonariusze, którzy w pierwszym rzucie zmagali się pożarem i eksplodującymi cysternami.</p>
<p> - Podczas uroczystości wręczonych zostały między innymi: 21 Odznak Zasłużony dla Ochrony Przeciwpożarowej, dwa awanse na wyższy stopień służbowy oficerski i 5 na wyższy stopień podoficerski, ponad 30 medali Za Zasługi dla Pożarnictwa i Odznak Honorowych Podlaski Krzyż Floriański - wymienia st. kpt. Marcin Janowski, rzecznik podlaskich strażaków.</p>
<p>Akcja po katastrofie kolejowej trwała prawie 37 godzin, a straty szacuje się na ponad 18 mln złotych. Strażacy uratowali cysterny z paliwem i mienie o łącznej wartości blisko 23 mln zł.</p>
<p>Poza lekko rannymi podczas zderzenia pociągów maszynistami jedynym poszkodowanym podczas działań był strażak który zwichną nogę w kostce. W działaniach łącznie brało udział 103 samochody ratownicze, 333 strażaków. Szacunkowe koszty akcji to blisko 200 tys. zł.</p>
<p>Trwa też śledztwo w sprawie wypadku. Prokuratorzy czekają ciągle na opinie komisji kolejowej.</p>
<p>Źródło: kurier poranny</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://imedic.pl/?feed=rss2&amp;p=1896</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Niższe zasiłki chorobowe dla mundurowych</title>
		<link>http://imedic.pl/?p=1892</link>
		<comments>http://imedic.pl/?p=1892#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 24 Feb 2011 10:40:14 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://imedic.pl/?p=1892</guid>
		<description><![CDATA[Funkcjonariusze służb mundurowych i żołnierze mają otrzymywać 80 proc. uposażenia w przypadku zwolnienia lekarskiego - przewidują założenia rządowego projektu ustawy o racjonalizacji uposażeń służb mundurowych. Według autorów projektu, proponowane rozwiązanie ma zapobiec przypadkom nieuzasadnionego przebywania na zwolnieniach lekarskich.
 Proponowana zamiana dotyczyłaby funkcjonariuszy: Policji, Straży Granicznej, Państwowej Straży Pożarnej, Biura Ochrony Rządu, Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Służby Kontrwywiadu [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><a href="http://imedic.pl/wp-content/uploads/2011/02/bilde.jpeg"></a><a href="http://imedic.pl/wp-content/uploads/2011/02/bilde.jpeg"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-1893" title="bilde" src="http://imedic.pl/wp-content/uploads/2011/02/bilde-150x150.jpg" alt="bilde" width="150" height="150" /></a>Funkcjonariusze służb mundurowych i żołnierze mają otrzymywać 80 proc. uposażenia w przypadku zwolnienia lekarskiego - przewidują założenia rządowego projektu ustawy o racjonalizacji uposażeń służb mundurowych. Według autorów projektu, proponowane rozwiązanie ma zapobiec przypadkom nieuzasadnionego przebywania na zwolnieniach lekarskich.</p>
<p style="text-align: justify;"> Proponowana zamiana dotyczyłaby funkcjonariuszy: Policji, Straży Granicznej, Państwowej Straży Pożarnej, Biura Ochrony Rządu, Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Służby Kontrwywiadu Wojskowego, Służby Wywiadu Wojskowego, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu, Służby Celnej, Służby Więziennej oraz żołnierzy zawodowych.</p>
<p style="text-align: justify;">Racjonalizacji wydatków budżetowych przeznaczanych na wynagrodzenia funkcjonariuszy i żołnierzy ma służyć propozycja wypłacania im 80 proc. uposażenia w przypadku zwolnienia lekarskiego. Obecnie, przebywając na zwolnieniu, otrzymują oni pełne wynagrodzenie. Planowana zmiana oznacza, że ograniczenie uposażenia o 20 proc. za okres absencji chorobowej byłoby zbliżone do zasady obowiązującej w systemie powszechnym.</p>
<p style="text-align: justify;"> Zdecydowano, że zwolnienie od zajęć służbowych z powodu choroby będzie następowało na zasadach obowiązujących w systemie powszechnym, tj. na podstawie zaświadczenia lekarskiego. Obecnie nie ma prawnych uregulowań umożliwiających sprawdzenie, czy przebywanie na zwolnieniu funkcjonariusza lub żołnierza jest uzasadnione.</p>
<p style="text-align: justify;"> Obniżenie uposażenia w związku z chorobą nie będzie dotyczyło funkcjonariuszy i żołnierzy w przypadku niezdolności do służby z powodu wypadków w drodze do miejsca pełnienia służby (i powrotnej), wypadków w trakcie wykonywania czynności służbowych, choroby w czasie ciąży, poddania się badaniom lekarskim koniecznym dla dawców komórek, tkanek i narządów, a także niezdolności do służby powstałej podczas misji zagranicznych.</p>
<p style="text-align: justify;"> Przyjęto również, że przebywanie na zwolnieniu będzie wpływać na wysokość rocznej nagrody proporcjonalnie do czasu przebywania na chorobowym. Jednocześnie obniżenie uposażenia z powodu zwolnienia lekarskiego nie będzie podstawą do zmniejszenia wysokości innych świadczeń pieniężnych związanych ze służbą i naliczenia świadczeń emerytalnych (z wyjątkiem funkcjonariuszy Służby Celnej). Środki finansowe pozyskane z ograniczenia uposażeń będą przeznaczane na fundusz nagród i zapomóg dla wykonujących zadania służbowe w zastępstwie nieobecnych w pracy.</p>
<p style="text-align: justify;"> T.Sz., CIR</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://imedic.pl/?feed=rss2&amp;p=1892</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Kolejne województwo wdrożyło system iMedic-  artykuł Kurier Strażacki</title>
		<link>http://imedic.pl/?p=1886</link>
		<comments>http://imedic.pl/?p=1886#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 19 Feb 2011 19:42:58 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://imedic.pl/?p=1886</guid>
		<description><![CDATA[Komenda Wojewódzka PSP w Łodzi, jako druga w kraju, zakupiła platformę e-learningową iMedic firmy Invision na potrzeby prowadzenia doskonalenia zawodowego w ratownictwie medycznym, w tym z zakresu kursu kwalifikowanej pierwszej pomocy, dla funkcjonariuszy PSP z województwa łódzkiego.
System iMedic powstał ponad trzy lata temu przy współpracy z bryg. lek. med. Jackiem Niteckim z WOSz KW PSP [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong><a href="http://imedic.pl/wp-content/uploads/2011/02/imedic-kurier-strazacki.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-1888" title="imedic-kurier-strazacki" src="http://imedic.pl/wp-content/uploads/2011/02/imedic-kurier-strazacki-221x300.jpg" alt="imedic-kurier-strazacki" width="221" height="300" /></a>Komenda Wojewódzka PSP w Łodzi, jako druga w kraju, zakupiła platformę e-learningową iMedic firmy Invision na potrzeby prowadzenia doskonalenia zawodowego </strong><strong>w ratownictwie medycznym, w tym z zakresu kursu kwalifikowanej pierwszej pomocy, dla funkcjonariuszy PSP z województwa łódzkiego.</strong></p>
<p style="text-align: justify;">System iMedic powstał ponad trzy lata temu przy współpracy z bryg. lek. med. Jackiem Niteckim z WOSz KW PSP w Krakowie. System sprawdził się w pełni i do dziś jest wpisany w szkolenie strażaków PSP w województwie małopolskim. Przez okres trzech lat trwały jednak stałe prace nad jego udoskonaleniem do wersji obecnie wdrażanej w Komendzie Wojewódzkiej PSP w Łodzi. Wartym podkreślenia jest fakt, że posiadając skuteczny system e-learningowy wyprzedzamy w tej dziedzinie niekwestionowanego lidera w nauczaniu pierwszej pomocy jakim jest Polska Rada Resuscytacji, która nadal pracuje nad stworzeniem skutecznego internetowego narzędzia edukacyjnego, podobnie zresztą jak Europejska Rada Resuscytacji.</p>
<p style="text-align: justify;">Ciąg dalszy artykułu w Kurierze Strażackim: <a href="http://imedic.pl/wp-content/uploads/2011/02/kurier_stycz_luty_2011_www.pdf">Kurier_Strażacki_stycz_luty_2011_www</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://imedic.pl/?feed=rss2&amp;p=1886</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Z robotem do pożaru</title>
		<link>http://imedic.pl/?p=1882</link>
		<comments>http://imedic.pl/?p=1882#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 19 Feb 2011 16:41:48 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://imedic.pl/?p=1882</guid>
		<description><![CDATA[Zdalnie sterowanego robota o nazwie Hunter (łowca, myśliwy), przeznaczonego do penetrowania zagrożonych miejsc, np. podczas pożaru, zaprezentowano w środę w Łodzi podczas rocznej odprawy służbowej Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej.
To prawdziwe cacko. Ma wysięgnik, za pomocą którego może przenosić ciężary. Jest wyposażony w kamerę, działającą również na podczerwień, w kompletnych ciemnościach. W zależności od terenu [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong><a href="http://imedic.pl/wp-content/uploads/2011/02/4d5c985105bdc_g1.jpg"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-1883" title="4d5c985105bdc_g1" src="http://imedic.pl/wp-content/uploads/2011/02/4d5c985105bdc_g1-150x150.jpg" alt="4d5c985105bdc_g1" width="150" height="150" /></a>Zdalnie sterowanego robota o nazwie Hunter (łowca, myśliwy), przeznaczonego do penetrowania zagrożonych miejsc, np. podczas pożaru, zaprezentowano w środę w Łodzi podczas rocznej odprawy służbowej Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej.</strong></p>
<p style="text-align: justify;">To prawdziwe cacko. Ma wysięgnik, za pomocą którego może przenosić ciężary. Jest wyposażony w kamerę, działającą również na podczerwień, w kompletnych ciemnościach. W zależności od terenu porusza się na kołach lub gąsienicach z prędkością do siedmiu kilometrów na godzinę - zachwala Huntera Jan Gęca z Przemysłowego Instytutu Automatyki i Pomiarów, w którym powstał robot.</p>
<p>Hunter w wersji strażackiej jest wyposażony w akcesoria wykonane z materiałów odpornych na wysoką temperaturę i związki chemiczne, m.in. w kamerę termowizyjną, bioradar (do wykrywania osób w miejscach zagrożonych), wyrzutnik pirotechniczny (do neutralizacji niebezpiecznych ładunków), nożyce do cięcia metalu, wybijak do szyb. Kosztuje od 200 do 300 tys. zł. Jeszcze w tym roku zostanie przekazany do testowania przez łódzkich strażaków.</p>
<p>Na rynku Manufaktury zaprezentowano także samochody ratowniczo-gaśnicze, które w ostatnim czasie trafiły do jednostek straży pożarnej w Łodzi i województwie, a także sprzęt specjalistyczny. Wśród nowości był sonar, który otrzymała grupa wodno-nurkowa. Dzięki niemu ratownicy mogą na ekranie komputera oglądać w trójwymiarze rzeczy znajdujące się na dnie zbiorników wodnych.</p>
<p style="text-align: justify;"> Źródło: kurier ilustrowany</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://imedic.pl/?feed=rss2&amp;p=1882</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Łódź: strażacki kontener medyczny</title>
		<link>http://imedic.pl/?p=1878</link>
		<comments>http://imedic.pl/?p=1878#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 29 Dec 2010 11:13:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://imedic.pl/?p=1878</guid>
		<description><![CDATA[Pierwszy w regionie samochód z kontenerami do ratownictwa medycznego i odkażania znajduje się od niedawna w jednostce straży pożarnej JRG 10 przy ul. Pojezierskiej. Dzięki niemu strażacy będą mogli szybko przewieźć sprzęt do miejsca zagrożenia.
Zestaw składa się z ciężarówki Volvo oraz dwóch kontenerów: jeden z wyposażeniem medycznym, drugi - z odkażającym. Kontenery wyprodukowała firma Zamet [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong><a href="http://imedic.pl/wp-content/uploads/2010/12/4d18e6d7312fc_k1.jpg"></a><a href="http://imedic.pl/wp-content/uploads/2010/12/aaa.jpg"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-1880" title="aaa" src="http://imedic.pl/wp-content/uploads/2010/12/aaa-150x150.jpg" alt="aaa" width="150" height="150" /></a>Pierwszy w regionie samochód z kontenerami do ratownictwa medycznego i odkażania znajduje się od niedawna w jednostce straży pożarnej JRG 10 przy ul. Pojezierskiej. Dzięki niemu strażacy będą mogli szybko przewieźć sprzęt do miejsca zagrożenia.</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Zestaw składa się z ciężarówki Volvo oraz dwóch kontenerów: jeden z wyposażeniem medycznym, drugi - z odkażającym. Kontenery wyprodukowała firma Zamet - Głowno, wyposażenie dostarczyła straż pożarna.</p>
<p>W kontenterze medycznym zmieści się sprzęt do polowych operacji, w tym także do przyjmowania porodu czy przeprowadzania amputacji. W odkażającym - namiot, w którym osoby poddane działaniu napromieniowania</p>
<p style="text-align: justify;"> czy trujących substancji będą mogły się przebrać i zostać fachowo &#8221;opłukane&#8221;.</p>
<p>- Taki sprzęt może się przydać na przykład przy katastrofie kolejowej czy skażeniu chemicznym - mówi asp. Jacek Jarmoliński, kwatermistrz jednostki.</p>
<p>Sprzęt medyczny był już od dwóch lat w magazynie przy ul. Pojezierskiej 52.</p>
<p>- Jednak teraz nie trzeba będzie go wyciągać z magazynu, ładować do samochodu i potem znowu wyciągać. Jest gotowy do przewozu - mówi asp. Jarmoliński.</p>
<p>Samochód i kontenery zostały zakupione przy wsparciu zWojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Koszt dwóch kontenerów z wyposażeniem i samochodem Volvo wyniósł około 2,5 mln. zł.</p>
<p>Samochód będzie obsługiwał całe województwo.</p>
<p style="text-align: justify;"> Źródło: gazeta łodzka</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://imedic.pl/?feed=rss2&amp;p=1878</wfw:commentRss>
		</item>
	</channel>
</rss>

