Dystrybucja

Dziesięciu kandydatów na jedno miejsce w łódzkiej straży pożarnej

13 Maj 2010 | powrót

4beb69a8a93da_k5O przyjęcie do łódzkiej straży pożarnej ubiega się 400 kandydatów, wśród nich cztery kobiety. Do końca 2010 roku ma być jednak przyjętych tylko 40 osób.

Kandydaci muszą wykazać się doskonałym zdrowiem, predyspozycjami psychicznymi i sprawnością fizyczną - mówi st. kpt. Artur Michalak, z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej.

Połowa chętnych jest z Łodzi. Jedna czwarta ubiegających się o pracę ma wyższe wykształcenie. Pozostali średnie. Komisja rekrutacyjna sprawdziła już dokumenty złożone przez kandydatów. Wymogów formalnych nie spełniło 20 osób.

- W przyszłym tygodniu chętnych na strażaków czeka ostry egzamin sprawności fizycznej. Będą musieli zaliczyć tzw. test harwardzki, czyli wchodzenie na przemian w czasie 3 minut na stopień o wysokości 30 cm, podciąganie na drążku oraz bieg na dystansie 50 i 1000 metrów - kontynuuje st. kpt. Artur Michalak.

Ci, którzy osiągną najlepsze wyniki, zostaną skierowani na badania lekarskie i psychologiczne do szpitala MSWiA przy ul. Północnej. Jeżeli je przejdą, czeka ich jeszcze rozmowa kwalifikacyjna. Szczęśliwcy dostaną przydział do jednostek ratowniczo-gaśniczych w Łodzi. Na początek otrzymają stopień strażaka, 1700 zł miesięcznie na rękę i skierowanie na kurs podstawowy. Odbywać go będą w systemie skoszarowanym przez trzy miesiące w Sieradzu. Będą tam poznawać m.in. taktykę działań gaśniczych, ratownictwa gaśniczego i pomocy przedmedycznej.

Po roku pracy będą mogli awansować na stopień starszego strażaka. Otrzymają też około 300 zł podwyżki.

Źródło: Łódzki express

powrót

Dodaj odpowiedź