Dystrybucja

Awantura wokół systemu powiadamiania ratunkowego

6 Maj 2010 | powrót

112Na call center wybranym do zastosowania w krakowskim Centrum Powiadamiania Ratunkowego dwie firmy teleinformatyczne zarobiły 4 mln zł bez wymaganego ustawą przetargu - podaje Dziennik Gazeta Prawna.

 Korzystne dla owych firm rozstrzygnięcia miały zapaść w okresie, kiedy wojewodą małopolskim był Jerzy Miller, obecny minister spraw wewnętrznych i administracji.

- Nie jest prawdą, że jeszcze jako wojewoda małopolski obecny minister spraw wewnętrznych Jerzy Miller wybrał informatyczny system powiadamiania ratunkowego z naruszeniem prawa - przekazuje portalowi rynekzdrowia.pl Małgorzata Woźniak, rzecznik prasowy MSWiA.

Jak jednak twierdzi gazeta, teraz firmy te stają się faworytami przygotowywanego przez resort przetargu na podobny system, ale o zasięgu ogólnokrajowym. Resort zmienia istniejące rozporządzenie, które powstawało od 7 lat,  tak, aby system powiadamiania ratunkowego oparty był na modelu zastosowanym w Małopolsce. Dlatego firmy, które obsługują Małopolskę mają gotowy produkt do zastosowania w tworzonym dopiero prawie. Inne podmioty nie będą miały szans w ewentualnym przetargu.

Koszt budowy ogólnokrajowego “systemu 112″ to 450 mln zł, z czego sama informatyka będzie kosztowała 300 mln zł.

Odpowiadając na artykuł rzecznik MSWiA wyjaśnia, że wyniki pilotażu Centrum Powiadamiania Ratunkowego w Krakowie pokazały, że można w stosunkowo krótkim czasie, przy zaangażowaniu względnie niewielkich środków finansowych, sprawnie zorganizować system obsługi zgłoszeń alarmowych nie tylko dla numeru 112, ale i 998 i 999 dla populacji liczącej ponad 1,6 mln osób (łącznie ze studentami i turystami), z możliwością rozszerzenia o kolejne numery alarmowe oraz zwiększenia zasięgu terytorialnego.

„Nie jest prawdą, że prace legislacyjne nad rozporządzeniem dotyczącym numeru alarmowego 112 trwały 7 lat. W rzeczywistości zostały one podjęte 29 stycznia 2009 roku. W tym dniu do MSWiA wpłynął projekt rozporządzenia ministra spraw wewnętrznych i administracji w sprawie organizacji i funkcjonowania centrów powiadamiania ratunkowego i wojewódzkich centrów powiadamiania ratunkowego. Projekt powstał w Komendzie Głównej Państwowej Straży Pożarnej. Gotowe rozporządzenie zostało wydane 31 lipca 2009 roku na podstawie art. 14e ustawy o ochronie przeciwpożarowej i jest ono nadal obowiązujące” - informuje nas rzecznik.

Przyznaje jednak, że obecnie trwają prace nad nowelizacją rozporządzenia z 31 lipca 2009 roku w sprawie organizacji i funkcjonowania centrów powiadamiania ratunkowego i wojewódzkich centrów powiadamiania ratunkowego.

„Celem zmian jest wprowadzenie doświadczeń i wniosków wynikających z wdrożenia pilotażowego Centrum Powiadamiania Ratunkowego w Małopolskim Urzędzie Wojewódzkim. Zatem, nie jest to nowe rozporządzenie, lecz zmieniające, które uwzględnia również uwagi i wnioski zgłaszane wcześniej przez wojewodów”  - tłumaczy rzecznik.

Uważa, że należy podkreślić, iż pilotaż został przeprowadzony za pełną zgodą MSWiA. „W grudniu 2008 roku pilotaż uzyskał rekomendację MSWiA do realizacji na terenie województwa małopolskiego” - wyjśnia Małgorzata Woźniak.

Resort nie zgadza się też z tym, że firmy działające na terenie Małopolski mogą zaproponować gotowy produkt pod pisane dopiero prawo:

„Na obecnym etapie prac nad systemem powiadamiania ratunkowego trudno jest stwierdzić, jakie firmy wygrają przetargi na dostarczenie systemu teleinformatycznego na potrzeby centrów powiadamiania ratunkowego w województwach, ponieważ prace koncepcyjne nadal trwają, a specyfikacja istotnych warunków zamówienia nie została jeszcze opracowana” - informuje rzecznik.

Dodaje, że Urząd Zamówień Publicznych był informowany na każdym etapie podpisywania umowy przez Małopolski Urząd Wojewódzki z firmą CompWin, wykonawcą systemu. „Do tej pory Urząd Zamówień Publicznych nie wniósł żadnych uwag. Nie oprotestował też tego postępowania”.

Rzecznik resortu podkreśla, że “wykorzystywany w pilotażu system informatyczny stanowił indywidualne, unikatowe rozwiązanie techniczne, które nie mogło być wdrożone przez innych wykonawców na rynku. Zatem zamówienie z wolnej ręki zostało udzielone jednemu wykonawcy zgodnie z prawem”.

Wojewoda, jak podaje rzecznik, wybrał ofertę firmy CompWin - reprezentanta czeskiej firmy MediumSoft - ponieważ miała ona gotową aplikację, zaś firma Wasko przedstawiła jedynie wizję wykonania systemu. Woźniak tłumaczy, że wybrane zostało rozwiązanie, które gwarantowało natychmiastowe uruchomienie pilotażu.

Źróło: rynek zdrowia

powrót

Dodaj odpowiedź